Wyspa tajemnic to jeden z tych filmów, które obejrzeć można tylko raz. Drugi raz nie daje takiej frajdy, ponieważ wszystko już wiemy.
Jest rok 1954. Na wyspę, na której znajduje się szpital dla psychicznie chorych o zaostrzonym rygorze (chorzy są jednocześnie sprawcami brutalnych przestępstw) przybywa dwóch policjantów. Mają za zadanie rozwikłać zagadkę zniknięcia Rachel Solando, pacjentki, która utopiła troje swoich dzieci.
Problem w tym, że placówka jest bardzo starannie strzeżona i niemożliwością jest wydostanie się z wyspy. W celi zostały nawet jej buty, wygląda więc na to, że zniknęła na boso i na dodatek przeniknęła przez ściany, bo cela była zamknięta. Została po niej jedynie tajemnicza karteczka z napisem "Kim jest 67".
Problem w tym, że placówka jest bardzo starannie strzeżona i niemożliwością jest wydostanie się z wyspy. W celi zostały nawet jej buty, wygląda więc na to, że zniknęła na boso i na dodatek przeniknęła przez ściany, bo cela była zamknięta. Została po niej jedynie tajemnicza karteczka z napisem "Kim jest 67".
Nie wiadomo, czy prowadzący śledztwo Teddy Daniels nadaje się do tego zadania. Sam jest obciążony traumą II wojny światowej, podczas której wyzwalał obóz koncentracyjny w Dachau. Nękają go bóle głowy, światłowstręt i halucynacje. Na dodatek w miarę rozwoju wydarzeń okazuje się, że nic nie jest takie, jak wydawało się na początku, wszystko ma drugie i trzecie dno, a rozwiązanie zagadki okazuje się szokujące w swej prostocie, choć kompletnie niespodziewane.
Jestem zachwycona tym filmem, zwłaszcza wspaniałą rolą Leonardo di Caprio, który pokazał się z naprawdę męskiej strony. Miałam go do tej pory za rozkapryszonego amancika i gwiaździszcze z buzią, którą wszyscy jakimś cudem uznają za piękną. Przyznaję, że czas mu służy. Nie tylko role ma coraz lepsze, ale też z biegiem lat przystojnieje. Film jest przesmaczną ucztą kinomana, wciska w fotel od pierwszych sekund po napisy końcowe (cóż za sugestywna muzyka!). Okrucieństwo nie jest podane w prost, jest raczej zawoalowane. W napięciu trzyma sama atmosfera. Gorąco polecam!

0 komentarze:
Prześlij komentarz